Poprawiony: środa, 12 października 2011 17:15 Wpisany przez Krzysztof Żołądek środa, 12 października 2011 16:52
W środę o godzinie 13 szlaki Gór Świętokrzyskich opustoszały. Turyści, przewodnicy, miłośnicy pieszej turystyki zgromadzili się w kościele garnizonowym w Kielcach. Kościelne dzwony biły tam dla Jerzego Kapuścińskiego, przewodnika świętokrzyskiego, krajoznawcy, miłośnika przyrody i przyjaciela na szlaku. On każdego bowiem traktował ciepło. To serdeczność była cechą, która zjednywała mu ludzi i jest pierwszą rzeczą kojarzącą się z Jerzym Kapuścińskim. Tłum kielczan, reprezentacje oddziałów PTTK wraz z pocztami sztandarowymi, władze województwa, rodzina i przyjaciele towarzyszyli w ostatniej drodze nestora przewodników świętokrzyskich. W mowach pogrzebowych wielokrotnie podkreślano, że na szlakach turystycznych pozostanie pustka. Jerzy Kapuściński miał 72 lata. Większość życia poświęcił na krzewienie krajoznawstwa i działania na rzecz popularyzowania turystyki pieszej.
– Odszedł człowiek cudowny, pogodny, kochający ludzi. Potrafił porozumieć się z każdym bez względu na wiek, pozycję i stanowisko. Pamiętam, jak zwracał się do mnie i do wielu osób słowami „mój przyjacielu” – wspomina Andrzej Konopacki, przewodnik świętokrzyski.
– Gdy po raz pierwszy, gdzieś na szlaku, moja córka zobaczyła Jurka, powiedziała o nim: taki fajny dziadziuś – dodaje Cezary Jastrzębski, również przewodnik świętokrzyski. – Ale trzeba wiedzieć, że ten miły, ciepły starszy pan o wyjątkowym charakterze, potrafił też, gdy trzeba było, wiele załatwić. Bo jako prezes wielu instytucji nie skupiał się na rządzeniu, ale na tym, co w danym momencie należało zrobić. Poza tym władza go nie pociągała, wolał zwiedzać, poznawać region, kraj, przyrodę. Potrafił o tych pasjach opowiadać godzinami, i choć zapewne każdej grupie wykładał to samo, to za każdym razem były to historie pełne entuzjazmu – dodaje Jastrzębski.
To trzeba przyznać. Mało jest takich osób, które oprowadzają wycieczki po muzeach, centrach miast czy górskich szlakach, których młodzież słucha z zapartym tchem. – Pamiętam wyprawy z panem Kapuścińskim. Nie da się ich porównać z żadnymi innymi. W Częstochowie czy Gdańsku niemal usypiał nas tamtejszy przewodnik, a z nim spacery i wędrówki zawsze były ciekawe – mówi Bartosz Bogucki, uczestnik wielu imprez PTTK.
Jerzy Kapuściński potrafił każdemu opowiadać o otaczającej nas przyrodzie tak sugestywnie, że na spotkania z nim nie mogli się doczekać zwłaszcza turyści niepełnosprawni i niewidomi. To z nimi raz do roku wybierał się a to w Bieszczady, a to w Beskidy. I zawsze zostawiał tam cząstkę siebie.
– Pewnego razu pojechałem z wycieczką w Bieszczady. Byłem ubrany w kurtkę z plakietkami przewodnika. Na jednym z postojów, podczas rozmowy z jakąś grupą turystów, pewna pani widząc, że jestem przewodnikiem świętokrzyskim, zapytała: „A Jerzego Kapuścińskiego pan zna?” – przywołuje kolejne wspomnienie Konopacki. – Ja przeżyłem podobną historię w Beskidach – z uśmiechem dodaje Jastrzębski.
Za swoje działania na rzecz krzewienia turystyki i krajoznawstwa Jerzy Kapuściński był wielokrotnie nagradzany i wyróżniany, m.in. Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, Złotą Odznaką "Zasłużonego Działacza Turystyki", nagrodą Prezydenta Miasta Kielc, i na kilka dni przed śmiercią statuetką „Wędrowca świętokrzyskiego”, którą odebrał jego zięć, Grzegorz Niestój, także przewodnik. – Cieszę się, że mogę w imieniu taty przyjąć tę nagrodę. Dla niego jest ona bardzo ważna – mówił na uroczystej gali pan Grzegorz. – Szkoda, że nie mogę wręczyć tej statuetki osobiście, bo niezwykle cenię i podziwiam pana Jerzego – dodał marszałek województwa Adam Jarubas. Po śmierci Jerzego Kapuścińskiego umieścił na swoim blogu piękne słowa:
„Pomyślałem sobie, że kiedy trafimy kiedyś do nieba, On już będzie znał wszystkie jego najpiękniejsze zakątki, i sam nas po nich oprowadzi…. I będzie opowiadał, opowiadał, opowiadał…”
Urna z prochami Jerzego Kapuścińskiego spoczęła w rodzinnym grobowcu rodziny Szostakiewiczów na kieleckim Cmentarzu Starym.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Wszelkie prawa do zamieszczanych w serwisie zdjęć i tekstów należą do ich autorów. Wykorzystanie do celów druku i kopiowanie na inne strony internetowe zdjęć i tekstów zamieszczonych w serwisie możliwe jest jedynie po otrzymaniu pisemnej zgody autora.
Chcesz skontaktować się z autorem tekstu, masz swoją ciekawą propozycję, która może wzbogacić serwis swietokrzyskie.org.pl lub zauważyłeś gdzieś błąd w tekście? Daj nam o tym znać. Na Wasze maile postaramy się odpowiedzieć jak to tylko będzie możliwe, jednak w terminie nie dłuższym niż 24 godziny.
kontakt@swietokrzyskie.org.pl